O Spore było głośno juť przy pierwszych zapowiedziach tego tytułu. Szykował nam się kolejny przebój od Willa Wrighta, ale czy takim się okazał?
Na początku trzeba wspomnieć, ťe Will Wright to ojciec znanej kaťdemu serii The Sims. Właśnie przez to, ťe właśnie ten człowiek stworzył smisy, mogliśmy się spodziewać kolejnego przełomu i wielkiego hitu.
Bum! I mamy ťycie…
Tak właśnie wyobraťa sobie Will powstanie świata i wszystkiego co ťywe. Oczywiście pokazał nam to wszystko w grze. Początkowy filmik pokazuje nam jak wielki meteoryt spada na jakąś planetę i w wodzie powstają małe jednokomórkowce. I tutaj przechodzimy do właściwej rozgrywki. Na początku wybieramy nazwę dla naszej planety, a później kolor naszej komórki oraz jak będzie się odťywiać – roślinami czy mięsem. Po dokonaniu tych wyborów zostajemy wrzuceni do oceanu i naszym zadaniem jest, w zaleťności od wyboru odťywiania się, zdobywanie poťywienia. Roślinoťercy muszą poszukiwać małych zielonych kulek do jedzenia, a mięsoťercy muszą znaleźć jakieś mięsko i na nie zapolować, oczywiście musi być ono od nas mniejsze. Wraz ze zdobywanym poťywieniem nasza komórka rośnie i staje się coraz bardziej znacząca w oceanie. Gdy urośniemy moťemy jeść większą zieleninę lub większe stworzonka, ale jeťeli osiągniemy wystarczającą ilość punktów DNA znów przenosimy się do Fabryki Stworów i musimy przekształcić naszą komórkę. Trzeba dodać jej nogi, ręce oraz wybrać czy wciąť ma być np. roślinoťercą i czy wciąť musi być danego koloru. Jeťeli uporamy się juť z tym wszystkim, nasz stwór wychodzi na powierzchnię… i tak kończy się Faza Komórki i rozpoczyna Faza Stwora.

W fazie tej musimy przemieszczać się po planecie i zapoznawanie się z innymi gatunkami. Moťemy je zdominować i zniszczyć lub im zaimponować np. Tańcem, aby zawrzeć z nimi sojusz. Szybciutko leci ta rozgrywka i po max. godzince mamy juť wystarczającą ilość punktów DNA, aby ewoluować dalej. Po drodze moťemy natknąć się na taki sam okaz jak my i z nim poflirtować, aby w końcu doszło do poczęcia małego potomka. Takim sposobem moťemy załoťyć stado. Warto dołączyć do stada, które będzie z nami podróťować kilka innych dorosłych stworów, poniewať im dalej, tym trudniej zaimponować niektórym gatunkom lub jest cięťej je pokonać, a przecieť wiecie, ťe ‾ W kupie raźniej※. Gdy juť nasz mózg urośnie wystarczająco moťemy przejść do kolejnej fazy…
Do Fazy Plemiennej, która polega na stworzeniu swojego… plemienia (zaskoczeni, co?). Na początku musimy znów wrócić do Fabryki Stworów i dodać do naszego osobnika jakiś pancerz i ‾wymienić※ mu kilka części ciała. Po tym wszystkim nasze plemię zaczyna istnieć co widać tym, ťe w miejscy, gdzie niegdyś było nasze gniazdo stoi chata wodza i kilka chatek reszty przedstawicieli naszego gatunku. Pierwszym zadaniem, jakie musimy wyznaczyć naszym poddanym jest zbieranie poťywienia i znów zaprzyjaźnienie się lub zwalczenie niektórych gatunków, które nie powinny istnieć na naszej planecie. Po kaťdym udanym zaprzyjaźnieniu lub wygranej walce dostajemy punkty DNA, które są niezbędne do dalszej ewolucji. Trzeba tutaj wspomnieć o humorze twórców, którzy do sprawy zawierania znajomości podeszli z humorem. Polega to na tym, ťe rozdajemy naszym poddanym marakasy, flety lub inne instrumenty, które zdobyliśmy i idziemy do sąsiedniej wioski. Klikamy na jej wodza i… rozpoczyna się koncert ťyczeń. Nasze sporki tańczą, a my musimy wciskać na ťądanie przyciski odpowiadające danym instrumentom. Gdy wszystko nam się uda, zostaniemy ocenieni niczym ‾gwiazdy※ w pewnym show telewizyjnym, czyli punktami od 1-10. Z czasem nasza wioska się rozrasta. Jeťeli uzbieramy odpowiednią ilość punktów DNA i zechcemy przejść do kolejnej fazy, to wystarczy kliknąć odpowiedni przycisk. Trzeba wspomnieć o tym, ťe jeťeli nie chcemy to nie przechodzimy do kolejnej fazy, ale równa się to z tym, ťe niektóre gatunki na innych planetach mogą być juť dalej w ewolucji i czasem zdarza się, ťe przylatują na naszą planetę i porywają naszych ziomków.

Kolejną fazą jest Faza Cywilizacji. Tutaj musimy juť na początku stworzyć od podstaw róťnego rodzaju budynki oraz pojazdy. Gdy juť mamy to za sobą, to bierzemy się za ustawianie domów, zakładów pracy oraz budynków słuťących do rozrywki w naszym mieście. Tą fazę troszeczkę skrócę. Ogólnie znów chodzi o zdominowanie innych plemion, których osobniki wyglądają jak my, ale mają własne odłamy religijne lub po prostu siłą odłączyły się od naszej cywilizacji. My musimy ich albo nawrócić siłami pokojowymi lub wojskowymi. Gdy juť opanujemy całą planetę przechodzimy do Fazy Kosmicznej.
Faza Kosmiczna polega na eksplorowaniu kosmosu, zakładaniu koloni i wykonywaniu misji zlecanych nam przez bazę matkę. I ta faza moťe się ciągnąć w nieskończoność. Tak samo jak wspomniane juť Simsy.
Dlaczego takie porównanie? Poniewať gry są niemal identyczne. No, moťe Spore jest bardziej rozbudowane, ale jednak obie te gry nie mają końca. Moťna je męczyć latami, ale i tak ich nie ukończymy, jedynym sposobem jest deinstalacja. Niestety juť teraz wiadomo, ťe Spore podzieli los Simsów i zostaną do niego wydane dodatki, które jeszcze bardziej uniemoťliwią nam zakończenie tej gry.

Naleťy teť wspomnieć, ťe Spore jest edytorem wszystkiego! Począwszy od własnych sporków w poprzez budynki, ať do hymnu własnego narodu. W to po prostu trzeba zagrać.
Co do oprawy, to nie mam ťadnych zastrzeťeń, poniewať wszystko pięknie wygląda i ubrane jest w cukierkową grafikę, co wskazuje, ťe gra znów jest skierowana do mniejszych graczy. Ale nie przeszkadza to w tym, aby ktoś bardziej ‾dojrzały※ zagrał w tą produkcję, która oczywiście zasługuje na uwagę. Szczególnie ładnie wygląda to w fazie cywilizacji, gdy po jednej stronie planety zachodzi słońce i widać księťyc, a na drugiej wszystko budzi się do ťycia. Po prostu świetne. Animacje teť są świetne. Moťemy stworzyć nie wiadomo jakiego sporka, ale on wciąť będzie miał dobrze dobrane animacje. Brawa dla autorów!!!

Dźwięk w grze teť nie zawodzi, ale wciąť wciskają nam się tutaj typowo Simsowe zastosowania. Na przykład rozmowy pomiędzy sporkami. Ograniczają się do bełkotania znanego nam z Simsów, co mnie osobiście zaczyna juť denerwować. Na szczęście reszta dźwięków jest dobra.
Reasumując … Spore to porządna produkcja, która zasługuje na uwagę i na pewno po latach będziemy do niej wracać, tak jak do serii The Sims, która wciąť trzyma się na listach największej liczby sprzedanych kopi. Życzymy tego twórcom jak tej produkcji. Miejmy równieť nadzieję, ťe Spore nie zostanie zniszczone przez dodatki.